Rozmowy o miłości i małżeństwie na Dyskusyjnym Klubie Książki
Dodane przez MMorawiec dnia Grudzień 28 2014 19:05:20


15 grudnia 2014 roku odbyło się ostatnie w tym roku spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki w Oleśnie. Klubowiczki rozmawiały o książce M. Rodoredy pt. „Diamentowy plac”.

Akcja książki rozpoczyna się w momencie, gdy Natalia, główna bohaterka, poznaje Quimet’a – młodego, aroganckiego mężczyznę, który najpierw poprosił ją do tańca, a w końcu został jej mężem. Od tego momentu cała fabuła zaczyna kręcić się, wirować, zawracać, przyspieszać i zwalniać – Natalia, jak w szaleńczym tańcu z Ouimetem, pozwala prowadzić się mężowi i codziennym wydarzeniom. Mężczyzna dyktuje warunki wspólnego życia – jego fanaberie (na przykład zaadaptowanie pokoju na gołębnik) mają być spełniane bezwarunkowo, bez pytań i protestów. Ouimet może robić co chce – pracuje, gdy chce, mówi, co chce, narzeka na wszystko i użala się nad sobą, zaś wszelkie próby sprzeciwu wobec jego zachowań czy upodobań, nasilają jedynie jego „śmiertelne choroby”. Z kolei Natalia ma w pełni podporządkować się mężowi. Musi zrezygnować z pracy w cukierni, by nie narażać się na spojrzenia pracodawcy. Musi opiekować się domem, dziećmi, rozpieszczonym mężem i stadem gołębi, których nienawidzi. Musi też tolerować imię Colometa, nadane jej przez ukochanego.
Taka charakterystyka bohaterów nie zachęca co czytania. Jednak trzeba wziąć pod uwagę, że akcja książki toczy się w Barcelonie, w latach 30 ubiegłego wieku. To z kolei tłumaczy życiową niezaradność Natalii i jej naiwne poddanie się losowi. Dziewczyna wychowywana przez ojca, nauczona została tylko jednego – mężczyzna rządzi, kobieta jest mu uległa. Dlatego bohaterka pozwala się znieważać i zastraszać – takie jest jej miejsce w małżeństwie, i jest to zupełnie naturalne. Czytelnik nie może zbyt pochopnie oceniać Natalii. Okazuje się bowiem, że w gruncie rzeczy to ona dźwiga na swoich ramionach ciężar wychowywania dzieci i troski o dom. Co więcej, gdy Quimet wyrusza na wojnę (czemu Natalia oczywiście się nie sprzeciwia), dziewczyna idzie do pracy, by polepszyć warunki bytowe swoje i swoich dzieci. Jednak gdy mąż ginie na froncie, zaczyna brakować pieniędzy i żywności, Natalia w końcu się poddaje – decyduje zabić dzieci i siebie. Ale wtedy pojawia się miłość. I okazuje się, że to „książka o miłości. O bezwarunkowym uczuciu, którego nie chcemy zmieniać, kształtować, ulepszać. Tylko czy taka miłość jest czymś dobrym?” Większość z nas stwierdzi z całą pewnością, że nie. Ale Natalia ma na ten temat odmienne zdanie...