"Błysk rewolwru" Wisławy Szymborskiej na lipcowym spotkaniu DKK dla dorosłych
Dodane przez MMorawiec dnia Lipiec 31 2017 15:12:34






Już od dłuższego czasu żadna z omawianych na spotkaniach DKK książek nie wywołała aż tylu różnorodnych emocji co „Błysk rewolwru” Wisławy Szymborskiej. Począwszy od wstępu, który często jest w dyskusji pomijany lub traktowany pobieżnie, tym razem stanowił jej początek i jednogłośnie został uznany za „zbyt naukowy” i niepasujący do tej pełnej osobistych wątków z życia autorki książki. Początkowo publikacja wprawiła klubowiczki w lekką konsternację, gdyż zawarte w niej utwory nie „pasowały” do naszej Noblistki, jednakże w miarę rozwoju dyskusji okazało się, że „Błysk rewolwru”, można czytać także „między wierszami”….. W tej książce składającej się z różnorodnych, luźnych, nie powiązanych ze sobą zapisków, rysunków, zdjęć i utworów można się doszukać wielu szczegółów biograficznych z życia W. Szymborskiej. Te mogłoby się zdawać niezbyt znaczące w jej dorobku rymowanki, wykonane dziecięcą ręką rysunki dedykowane „Muleńce”, jak pieszczotliwie nazywała mamę, czy wreszcie nie do końca udane próby prozatorskie ukazują nam jej prywatne oblicze. Poznajemy ją jako małe dziecko, które bardzo kocha swoją „Muleńkę”, a że lubi rysować często obdarowuje mamę swoimi arcydziełami. Ukazuje się nam jako osoba z ogromnym dystansem do samej siebie, skromna, z wyjątkowym poczuciem humoru, której obce jest sztywniactwo i pozerstwo. Pełna ciepła, ale także czasami odrobinę złośliwa. W związku z tym, że część zamieszczonych materiałów stanowi skan oryginalnych rysunków i rękopisów, widać błędy ortograficzne (zamierzone lub nie ? każdy musi sam rozsądzić), które sprawiają, że staje się nam bardziej bliska, bo każdemu czasami zdarzają się „wpadki” z pisownią. Zamieszczone materiały świadczą o tym, że autorka poniekąd bawiła się słowem, niezależnie od miejsca w jakim się znalazła i okoliczności, tworząc różne dziwne i niesamowite gatunki literackie. W zależności od tego co miała do przekazania odbiorcy wybierała formę. Tak więc obok wyjątkowej poezji, która przyniosła jej najwyższą literacką nagrodę i zaszczyty, powstawała także poezja codzienna, mniej doskonała, ale za to pełna humoru, a czasem i zadumy, dotykająca w sposób żartobliwy lub poważny (w zależności od tematu) zarówno spraw ważnych jak i tych zupełnie nieistotnych.
Reasumując książka, a właściwie album, do której członkinie klubu początkowo podeszły z dystansem i rezerwą, okazała się ważnym źródłem informacji o Wisławie Szymborskiej, podanych bez retuszu.

Dyskusja odbyła się 25.07.2017 r. w siedzibie Gminnej Biblioteki Publicznej w Oleśnie.
Następne spotkanie, które odbędzie się 22.08.2017 r. o godz. 14.00 poświęcone będzie książce Katarzyny Bondy pt. „Florystka”.