"Ślicznotka doktora Josefa" w DKK
Dodane przez MMorawiec dnia Listopad 30 2011 10:12:45
Przygnębiająca, smutna, dająca do myślenia, nostalgiczna, a zarazem wciągająca tak bardzo, że nie sposób jej nie dokończyć. Książka, którą się odkłada na półkę, ale za chwilę do niej wraca. Tak określiły w skrócie książkę Zyty Rudzkiej pt. "Ślicznotka doktora Josefa" członkinie DKK w trakcie dyskusji nad jej treścią, na kolejnym spotkaniu Klubu, które odbyło się 29.11.2011 r.

Jest to powieść o starości i śmierci, czyli dwóch nieuchronnych rzeczach jakie czekają każdego człowieka bez względu jego status społeczny oraz o rozpaczliwej samotności wśród innych ludzi, wynikającej z braku kontaktu z najbliższą rodziną. Widzimy, że starość niektórym daje ukojenie i wyciszenie oraz odwagę, która pozwala przyjmować to co nieuchronne z godnością i spokojem. Z drugiej strony jest ciągłe wracanie do wspomnień i rozpaczliwa "pogoń" za szczątkami przeszłości, czyli młodości, która niestety nie wraca. Każdy z bohaterów tej książki jest inny, lecz wszyscy mają bogaty bagaż doświadczeń i przeżyć, zarówno tych osobistych jak i tych związanych np. z okresem II wojny światowej. Mimo tej różnorodności charakterów swą ziemską wędrówkę kończą jednakowo, czyli odchodząc do "domu nad jeziorem". W tych ostatnich momentach życia starają się zachować pozory normalności nie okazując, że tak naprawdę wszyscy czekają na to co nieuchronne.
Każdy czytelnik w tej książce odnajdzie coś innego i inaczej ją odbierze. Można w niej bowiem dostrzec zarówno wątki psychologiczne jaki społeczno-obyczajowe, ale także filozoficzne. Zależy więc tylko od nastawienia odbiorcy oraz własnych doświadczeń, które ukierunkują go w trakcie czytania.
Jak powiedziała sama autorka w jednym z wywiadów: "mam nadzieję, że każdy na swój sposób przeżyje tę powieść" .
Tego właśnie życzymy wszystkim, którzy po nią sięgną.